Przygotowanie instalacji nawadniania do zimy

opublikowano 12.11.2017, autor: Administrator

Tegoroczny listopad zaskakująco dla wszystkich utrzymuje temperatury powyżej zera. Nie mniej jednak to ostatni moment, żeby przygotować instalację nawadniania do zimy.

Jak to zrobić i dlaczego jest to takie ważne?

Wszystkiemu winna jest woda… a raczej jej fizyczne właściwości związane ze zmianą stanu skupienia. Zamarzając, woda zwiększa swoją objętość o około 10%. Jeśli znajdzie się w zamkniętej przestrzeni, może ją rozsadzić. Tak więc samo zakręcenie kranu daje bardzo niewiele. Konieczne jest również oczyszczenie z wody przewodów (węży, rur) a także urządzeń takich jak zawory, zraszacze (zarówno te przenośne jak i wkopywane pod ziemię), pistolety ogrodowe itd. Oczywiście niewielka ilość nie będzie groźna - dopóki woda będzie miała przestrzeń, nic się nie stanie.

Narażone są w zasadzie wszystkie elementy, także rury metalowe.

Co z instalacją nawadniania położoną pod ziemią? Czy ona również zamarznie w trakcie mrozu?

To zależy - przede wszystkim od mrozu i od głębokości na której leży instalacja. Najłatwiej posiłkować się tutaj mapą przemarzania gruntu stosowaną w budownictwie do definiowania minimalnej wysokości fundamentów - wskazuje ona głębokość do której gleba może zamarznąć zimą.


źródło: inzynierbudownictwa.pl

Możemy więc przyjąć, że instalacje poniżej tej głębokości nie wymagają usunięcia wody ponieważ nie będą w stanie zamarznąć. Praktyka pokazuje jednak, że rzadko kiedy instalację nawodnienia kładzie się na głębokości większej niż 50 cm - a to oznacza, że musi ona być oczyszczona na sezon zimowy.

Co należy zrobić, aby przygotować instalację automatycznego nawadniania do zimy?

Sama procedura jest dość prosta i powinna zająć nam nie więcej niż godzinę czasu. Warto wybrać ładny, słoneczny dzień z temperaturą powyżej zera.

Uwaga! Osoby posiadające już system podlewaj.pl w swoich sterownikach nawadniania mogą skorzystać z gotowego kreatora dostępnego przez stronę internetową, który krok po kroku przeprowadzi ich przez proces przygotowania instalacji do zimy wykonując na sterowniku odpowiednie czynności.

1. Odłączenie wody w ogrodzie

Najważniejszą rzeczą o której muszą pamiętać także osoby nie posiadające instalacji automatycznego nawadniania w swoim ogrodzie jest odłączenie wody. Pominięcie tej czynności może spowodować jej zamarznięcie w rurach, kranach i zaworach, co w większości wypadków kończy się uszkodzeniem i koniecznością wymiany elementu. Woda zamarzając zwiększa swoją objętość - jeśli napotka na zamkniętą przestrzeń, może ją rozsadzić. Narażone są nie tylko stosunkowo kruche elementy plastikowe, ale również metalowe rury. Rozsadzenie rury pod ziemią albo w ścianie jest nie tylko trudne do zlokalizowania, ale wymaga także ogromnej pracy przy wymianie. Jeśli wycieku nie da się od razu zlokalizować, konieczne może być nawet wykopywania dziesiątek metrów rury bądź wykuwanie jej ze ściany domu.

Najlepiej zacząć od zaworu wewnątrz budynku. Zakręcamy go, aby woda z sieci wodociągowej (lub z pompy) nie mogła wydostać się do instalacji na zewnątrz.

Następnie odkręcamy kran znajdujący się już na zewnątrz budynku - najczęściej na ścianie lub wystający z ziemi. Dzięki temu woda znajdująca się jeszcze w rurach będzie mogła spokojnie spłynąć. Zawór pozostawiamy otwarty - jeśli resztki wody pozostaną gdzieś w przewodach i w trakcie mrozu zamarzną, otwarta droga przez całą instalację pozwoli w trakcie zamarzania na wzrost objętości bez uszkadzania żadnego elementu.

2. Przedmuch instalacji przy pomocy sprężonego powietrza

Aby usunąć wodę najłatwiej użyć sprężonego powietrza. Metoda ta jest stosunkowo prosta i można ją stosować do większości przydomowych instalacji. W zupełności wystarczy do tego kompresor olejowy o pojemności 24 litrów. Aby podłączyć wylot powietrza ze sprężarki do instalacji konieczna będzie przejściówka. Da się ją wykonać z ogólnodostępnych materiałów w marketach budowlanych.

Wiele nowo projektowanych instalacji ma złącza przystosowane do wpięcia do nich sprężarki. Często można też wykorzystać rozgałęźnik znajdujący się przy kranie. Dzięki temu jeden z przewodów pozostaje podłączony do instalacji nawadniania, a drugim będziemy pompować powietrze pod ciśnieniem, które wyprze wodę przez zraszacze i linie kroplujące.

Kiedy wszystko jest już przygotowane i podłączone, włączamy sprężarkę i pompujemy zbiornik powietrza do ciśnienia ok. 4 atm (lub 4 bar albo 60 psi - zależnie od oznaczeń na manometrze Twojej sprężarki). Gdy ciśnienie będzie odpowiednie, otwieramy zawór odpowiedzialny za pierwszą strefę oraz zawór przy sprężarce.

Zawory otworzą się na chwilę wypuszczając wodę. Gdy ta skończy się, tj. w rurach będzie już tylko powietrze, z dysz zraszaczy będzie wylatywała wyłącznie mgiełka. Zakręcamy wówczas zawór i czekamy na napełnienie zbiornika sprężarki do właściwego ciśnienia.

Uwaga! Jeśli ciśnienie wzrośnie powyżej 4.5 atm (4.5 bar, 66 psi) - wyłącz sprężarkę. Zbyt wysokie ciśnienie może powodować uszkodzenie instalacji niedostosowanej do wyższego ciśnienia. Włącz ją ponownie gdy spadnie poniżej tej wartości.

Jeśli ciśnienie spadnie poniżej 1 atm (1 bar, 14 psi) - zamknij zawór strefy i poczekaj, aż zbiornik w kompresorze ponownie napełni się do właściwego ciśnienia - 4 atm. Zbyt niskie ciśnienie nie oczyści instalacji wystarczająco efektywnie.

Gdy dana strefa zostanie już przedmuchana, czekamy na naładowanie zbiornika sprężonego ciśnienia do właściwego poziomu i powtarzamy procedurę z kolejną strefą - do momentu aż wszystkie strefy zostaną oczyszczone.

Cały proces dla wszystkich stref możemy jeszcze raz powtórzyć - aby mieć pewność, że usuniemy wodę która mogła spłynąć z różnych miejsc, a która nie została usunięta poprzednim razem. Zwykle dwukrotne przeprowadzenie procedury daje gwarancję oczyszczenia całej instalacji.

3. Otwarcie zaworów

Gdy zakończymy przedmuch, możemy otworzyć ręcznie wszystkie zawory ręczne oraz elektrozawory nawadniania. W przypadku zaworów ręcznych - pozostawiamy je w pozycji “otwarte”. W przypadku elektrozaworów - zazwyczaj konieczne jest przekręcenie głowicy cewki w pozycję “otwarty” (“open”). Odsyłam do instrukcji producenta danego elektrozaworu.

Dzięki temu jeśli woda wciąż znajduje się gdzieś w instalacji i zamarznie, nie napotka na opór i będzie mogła swobodnie zamarzać i topić się bez uszczerbku dla naszych urządzeń nawadniania.

powrót do listy artykułów