DIY Wykorzystanie deszczówki

Na początku sezonu warto sprawdzić jak nasza instalacja przetrwała zimowe mrozy. Pomimo wydmuchania wody z rur przy pomocy kompresora (jak to zrobić opisuję w Przygotowanie instalacji nawadniania do zimy ) może się zdarzyć, że woda zebrała się w jakimś newralgicznym miejscu i doprowadziła do uszkodzeń.

Zaczynamy od wizualnej inspekcji – począwszy od źródła wody (zbiorniki z wodą deszczową i pompa), przez skrzynkę z elektrozaworami, na grzybkach zraszaczy i przebiegu linii kroplującej kończąc. Jeśli posiadamy zaworki na końcach linii kroplującej (polecam, bardzo ułatwiają pracę!) warto upewnić się, że są otwarte. Dlaczego?

Pierwsza porcja wody która przepłynie przez naszą instalację zbierze zalegający w niej brud. Czasem będą to owady które dostały się do środka przez różne otwory, częściowo będą to osady z wysychającej wody, a być może także cząstki organiczne które rozwijały się na kroplach wody pozostawionych w rurach. Nie chcemy, żeby to wszystko trafiło do delikatnych i małych zaworków linii kroplującej lub zraszaczy.

Jeśli wizualna inspekcja nie wykazała nieprawidłowości, upewniamy się, że źródło wody jest włączone (zawory są otwarte, a pompy podłączone do zasilania). Włączamy kolejno wszystkie strefy upewniając się, że wszystko działa jak należy i nie ma niespodziewanych wycieków.

W przypadku sterownika podlewaj.pl wystarczy przełączyć stan sterownika w panelu ustawień z trybu „zimowanie” na „włączony”. Spowoduje to powrót działania sterownika do normalnej pracy.

Jak poradziła nasza testowa przydomowa instalacja z deszczówką?

Niestety, nie obyło się bez problemów. Wygląda na to, że woda spłynęła zarówno do pompy jak i do filtra siatkowego przed pompą.

Uszkodzony filtr narurowy

Pompa również została uszkodzona – zerwana została jedna ze śrub i ciśnienie zamarzającej wody wyrwało ściankę z zaworem zwrotnym na wejściu do pompy.

Pompa uszkodzona przez mróz

Filtr narurowy niestety musiałem zakupić nowy, a do pomp WZ 250 producent (Omnigena) przewiduje części zamienne. Mi udało się kupić nowy zawór za 19 zł. Zerwaną śrubę dokupiłem w markecie budowlanym. Użyłem śrub o mniejszej wytrzymałości niż fabryczne (5.8 zamiast 8.8) ale myślę, że powinny w zupełności wystarczyć. Czas zweryfikuje.

Tak czy inaczej po wymianie elementów pompa pracuje poprawnie, także wirnik nie został uszkodzony.

Wnioski?

Wygląda na to, że tak jak pozostawiam otwarte zawory, tak samo powinno się odkręcać filtry i samą pompę również zabierać na zimę. A przynajmniej odkręcać newralgiczne elementy – tak jak tą ściankę, co spowoduje wycieknięcie ewentualnej zbierającej się tam wody.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *