Z czego składa się system automatycznego nawadniania

opublikowano 12.06.2017, autor: Administrator

W poprzednich artykułach poruszyliśmy tematy - jak często oraz kiedy najlepiej podlewać trawnik. Nie jest to łatwe, ale na szczęście technologia przychodzi nam z pomocą i cały proces można w prosty sposób zautomatyzować. Chciałbym od razu zaznaczyć, że celowo nie opisuję tutaj wszystkich możliwych urządzeń i sposobów podłączania - opis dotyczy podstawowej konfiguracji na typowym trawniku.

Co będzie nam więc potrzebne?


Źródło: Flickr/Michael Mol na licencji CC BY 2.0

Zraszacze

To podstawa każdego elementu nawadniania. Instalowane bezpośrednio na trawniku lub przy jego krawędzi, przy pomocy odpowiednich dysz rozpryskują wodę we wskazanym przez nas kierunku. Swoim zasięgiem pokrywają kolisty lub prostokątny obszar o promieniu od 0.5 do nawet kilkunastu metrów, zależnie od typu. Wiele modeli oferuje regulację kąta oraz zasięgu. Najczęściej są one wkopywane w ziemię tak, aby nie dało się ich uszkodzić w trakcie koszenia - ich głowica z dyszą wynurza się pod wpływem ciśnienia, dzięki czemu źdźbła trawy nie zaburzają strumienia wody.

Elektrozawory

Dzięki elektrozaworom możemy zamykać i otwierać przepływ wody do konkretnych zraszaczy. Montuje się je w skrzynkach zaworowych, studzienkach lub wewnątrz pomieszczeń, aby mieć do nich łatwiejszy dostęp w razie potrzeby. Najczęściej zasilane są stosunkowo bezpiecznym napięciem 24V i prądem przemiennym, nie mniej konieczne jest prawidłowe podłączenie instalacji elektrycznej a także zabezpieczenie jej przed warunkami zewnętrznymi (nie każdy przewód nadaje się do zakopania w ziemi). Spotyka się też modele zasilane bateryjnie i sterowane drogą radiową.


Źródło: Flickr/Steve Parker na licencji CC BY 2.0

Źródło wody

Źródłem wody może być sieć wodociągowa (warto wówczas pomyśleć o założeniu dodatkowego licznika wody, żeby firma wodociągowa nie wliczała w zużycie na podlewanie trawnika opłaty za ścieki, która stanowi ok. ⅔ kosztów wody) lub pompa, jeśli posiadamy studnię. Źródło musi charakteryzować się odpowiednią wydajnością (zdolnością dostarczenia danej ilości wody w określonym czasie) i ciśnieniem roboczym. Jest to bardzo ważne, ponieważ od tych parametrów zależy dobór odpowiednich zraszaczy i podział ich na strefy. Jeśli nie mamy doświadczenia, najlepiej poprosić o pomoc przy projektowaniu.

Rury PE

Rury łączą źródło z elektrozaworami, a następnie ze zraszaczami. Ich średnicę dobiera się na podstawie parametrów źródła oraz zraszaczy.

Centralka sterująca

Sterownik to serce naszego systemu. Decyduje o włączeniu i wyłączeniu odpowiednich elektrozaworów aby dostarczać wodę do zraszaczy przez określony czas. W przypadku bardziej zaawansowanych modeli potrafi również zbierać dane z czujników i przerwać podlewanie w momencie wykrycia opadów deszczu. Najbardziej zaawansowane sterowniki, np. te oparte o system podlewaj.pl, pozwalają też na pobieranie danych o prognozie pogody, faktycznych opadach, czujnikach przepływu, co pozwala im na inteligentne zarządzanie podlewaniem, zarządzanie i zdalne sterowanie przez internet przy pomocy komputerów, tabletów i telefonów, informowanie o wykrytych awariach i nieprawidłowościach itd.

Pozostałe elementy

Oprócz wymienionych już składników nie można także zapominać o pozostałych elementach, jak:
  • złączkach do rur,
  • przewodach,
  • elementach mocujących
...i, przede wszystkim, zaprojektowaniu oraz zamontowaniu całego systemu.

Tylko ile to kosztuje?

Oczywiście zawsze w takim momencie pojawia się pytanie o koszty. Policzmy więc jak wyglądałyby przykładowe koszty elementów systemu automatycznego nawadniania

Powierzchnia trawnika: 70 metrów kwadratowych
Ilość zraszaczy: 15 (zraszacze statyczne), koszt ok. 600 zł
Ilość stref: 4 (4 elektrozawory w skrzynce, koszt ok. 350 zł
Rury PCV: 50 m, koszt ok. 120 zł
Złączki i dodatki: ok. 100 zł
Podstawowy sterownik: ok. 200 zł

W sumie: 1370 zł + koszt instalacji

Przy tak dużym trawniku warto jednak wybrać oszczędniejszy, chociaż droższy, sterownik podlewaj.pl. Dokładna wycena zależy od konkretnej konfiguracji, my przyjmiemy jednak przykładową konfigurację w cenie 999 zł.

W sumie, wraz ze sterownikiem podlewaj.pl: 2169 zł + koszt instalacji

Gdzie więc oszczędności? Policzmy, najpierw dla zwykłego sterownika, który włącza się codziennie. 5 miesięcy aktywności (od maja do września) czasie działania ustawionym w taki sposób, żeby dostarczyć 3 mm deszczu dziennie: 5 miesięcy x 30 dni * 3 litry / m2 * 70 m2 = 31500 litrów (czyli 31.5 m3 wody) Przy cenie wody w wysokości 10 zł / m3 otrzymujemy rachunek w wysokości 315 zł

Teraz zwykły sterownik. Przeciętnie, oszczędności związane z wykorzystaniem prognozy pogody i raportach o deszczu wynoszą ok. 66%, czyli zużywamy tylko ⅓ wody. Rachunek za wodę wynosi więc tylko 105 zł, a oszczędność: 210 zł rocznie. Koszt sterownika zwraca się więc po 4 latach, nie biorąc pod uwagę wygody i możliwości. A im większy trawnik, tym wyższa oszczędność.

Dla 5 razy większego trawnika (350 metrów kwadratowych) zużycie wody przez prosty sterownik wyniesie 157 m3 i, jeśli nie mamy osobnego licznika do podlewania ogrodu, będziemy musieli zapłacić 1575 zł. Ten sam trawnik przy użyciu inteligentnego sterownika podlewaj.pl zostanie podlany za kwotę raptem 525 zł - to 1050 zł oszczędności i zwrot kosztów już w pierwszym roku od zastosowania.

powrót do listy artykułów